Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
JA
PAN I WŁADCA
Dołączył: 26 Cze 2007
Posty: 2221
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 25 razy Skąd: mam wiedzieć??
|
Wysłany: Sob 8:22, 01 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
Kapłan: Dziękuje, niech Verena Cię chroni... a można wiedzieć za co te podziękowania do naszej opiekunki? Słyszałem, że sprawa z mordercą się wyjaśniła, a jeśli Ty jesteś tutaj to znaczy, że nie zostałeś oskarżony. Widocznie ktoś czuwał nad twoim losem...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Urgrim
Wieśniak
Dołączył: 12 Lip 2007
Posty: 75
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: że znowu!
|
Wysłany: Sob 9:10, 01 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
Witaj. Podobno możesz mnie uleczyć.Czy mógłbyś to zrobić?
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Urgrim dnia Sob 11:33, 01 Wrz 2007, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Diuk
Opiekun miasta
Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 1292
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Skąd: Skryty w mroku...
|
Wysłany: Sob 11:10, 01 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
Tak dobrze myślisz kapłanie... uśmiecham się do niego promiennie ...do zobaczenia, może jeszcze się kiedyś spotkamy. odchodzę kilka ławek dalej, klękam i w ciszy siedzę przez chwile potem zbliżam się do wyjścia tak zauważam Ugrima i mówię Witaj przyjacielu, co ci się stało??
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Urgrim
Wieśniak
Dołączył: 12 Lip 2007
Posty: 75
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: że znowu!
|
Wysłany: Sob 11:36, 01 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
Witaj.Miałem spotkanie z niedźwiedziem w lesie. Po ciężkiej walce zwyciężyłem, ale jestem lekko ranny. Uśmiecham się Przyszedłem się uleczyć, ale kapłan długo się zastanawia...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
JA
PAN I WŁADCA
Dołączył: 26 Cze 2007
Posty: 2221
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 25 razy Skąd: mam wiedzieć??
|
Wysłany: Sob 13:43, 01 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
Kapłanka po dłuższym zastanowieniu i obejrzeniu ran powiedziała: Owszem wyleczę Cię, ale to będzie kosztować 40 złotych koron. Mogę też zmniejszyc rany do lekkich, to będzie kosztować 20 złotych koron.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Diuk
Opiekun miasta
Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 1292
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Skąd: Skryty w mroku...
|
Wysłany: Sob 15:33, 01 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
Przykro mi ale nie ma pieniędzy żeby ci pożyczyć, jak bym miał pożyczyłbym ci... mówię patrząc na Ugrima ...muszę już iść do zobaczenia.
do domu rodu von Notluc
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Urgrim
Wieśniak
Dołączył: 12 Lip 2007
Posty: 75
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: że znowu!
|
Wysłany: Sob 21:19, 01 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
Do zobaczenia... Mówię do Furiona Niestety, na razie nie mam takiej sumy...Dziękuję i do widzenia
Idę do karczmy Pod tygrysim skrzydłem[b]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
sagitta
Mieszczanin
Dołączył: 19 Wrz 2007
Posty: 106
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Skąd: ... :)
|
Wysłany: Wto 7:55, 30 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Widziałam już wiele świątyń. Każda była inna. Ta zaliczała się do jednych z większych budynków tego typu. Oglądałam te piękne sklepienia, kilku ludzi modlących się w ławkach i nie mogłam uwierzyć, że żebracy giną z głodu a wyrzuca się pieniądze z takim przepychem w błoto. Czyż nie można by było zbudować drobną kapliczkę z drewna? Nie uznawałam świątyń. Modliłam się przy strumykach i drzewach... jeżeli potrzebowałam tego. Frank poszedł dalej ... usiadłam w ławce udając, że się modle. Cały czas spoglądałam dyskretnie na niego... kto wie co może się stać...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
JA
PAN I WŁADCA
Dołączył: 26 Cze 2007
Posty: 2221
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 25 razy Skąd: mam wiedzieć??
|
Wysłany: Wto 13:21, 30 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Frank idzie do jednej z przednich ławek i siada. Jakby na coś lub na kogoś czekał. Siedzi tak długi czas. Na dworze jest już ciemno, a w świątynie jesteś tylko Ty i on... Oczy powoli Ci się zamykają...
Do świątyni wchodzi kilku kapłanów. Na widok człowieka, którego masz ochraniać są lekko przerażeni. Kilku z nich idzie w jego stronę a dwóch z tyłu najprawdopodobniej szykuje jakieś czary. Frank podnosi się z ławki chwyta za miecz i bez problemu zabija kapłanów, którzy szli do niego. Robi to z wielką bezwzględnością i nieczułością. Krew rozlewa się po posadzce świątyni. Nie możesz nic zrobić. Strach paraliżuje Cię tak bardzo, że nie możesz się ruszyć. Frank spogląda na kapłanów przygotowujących czar, mówi coś niezrozumiałego dla Ciebie do swojego miecza i już po chwili jego miecz emanuje czerwoną aurę. Szybko naciera na wrogów i rozcina ich ciała jak gdyby nie sprawiało mu to najmniejszego problemu. W końcu chowa miecz do pochwy i idzie w twoją stronę...
W tym momencie budzisz się. Najprawdopodobniej chwilę przysnęłaś siedząc w ławce. W świątyni chyba nic się nie działo. Widzisz jak Frank wstaje dopiero teraz z ławki i rusza ku drzwiom wyjściowym nie zwracając na Ciebie nawet najmniejszej uwagi...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
sagitta
Mieszczanin
Dołączył: 19 Wrz 2007
Posty: 106
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Skąd: ... :)
|
Wysłany: Śro 16:59, 31 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Nie pamiętam ile spałam... Z szybkim biciem serca zerwałam się z ławki... Muszę być czujna! Nie chciałam myśleć nawet, co by to było, gdyby to nie był sen... Chyba Frank nie zauważył tego. Na całe szczęście. To chyba ta nieprzespana noc dawała mi się we znaki... najbardziej drażniła mnie ta niepewność i ciągła gonitwa za tym szlachcicem. Gdy zobaczyłam, że stoi on tuż przy drzwiach i jest prawie nie dostrzegalny, szybkim krokiem podeszłam do niego...
- Sądzę, że nikt teraz nie zobaczy, iż jestem Pana ochroniarką... Chcę jedynie wiedzieć, gdzie Szlachetny Pan się udaję... Chcę być gotowa na sytuacje, które mogą zaistnieć w różnych miejscach... Jeżeli to nie problem oczywiście...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
JA
PAN I WŁADCA
Dołączył: 26 Cze 2007
Posty: 2221
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 25 razy Skąd: mam wiedzieć??
|
Wysłany: Śro 17:54, 31 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Człowiek spogląda na Ciebie z lekkim obudzeniem i mówi: Miałaś się do mnie nie zbliżać! Ehh.. teraz już nawet trudno o dyskretną ochronę. Idziemy teraz do zachodniej dzielnicy. Jest tam trochę złodziei i bandytów. Po czym wychodzi i przechadza się ulicą na zachód
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
sagitta
Mieszczanin
Dołączył: 19 Wrz 2007
Posty: 106
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Skąd: ... :)
|
Wysłany: Pią 16:48, 02 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
Jeszcze bardziej go nienawidzę... Co za bezczelny typ, dobrze wiedział, że nikt nas nie zobaczy... Miałam go już dość... Aby wytrzymać do końca zadania... Uspokoiłam się i ruszyłam za nim.
Ulice miasta
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nax
Pieśniarz
Dołączył: 04 Lip 2007
Posty: 271
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Olkusz
|
Wysłany: Pią 15:56, 30 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
Wchodzę do świątyni i pogrążam się w modlitwie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
JA
PAN I WŁADCA
Dołączył: 26 Cze 2007
Posty: 2221
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 25 razy Skąd: mam wiedzieć??
|
Wysłany: Pią 20:40, 30 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
Znajdujesz się wewnątrz. Jest tu kilku mieszkańców, jakiś elf wyglądający na poszukiwacza przygód i kilka osób duchownych. Panuje prawie idealna cisza. Modlisz się i czujesz, że uspokaja Cię to. Skupiasz się i zamykasz oczy. Po chwili jednak obracasz się, gdyż twoją uwagę zwróciło trzech mężczyzn wchodzących do świątyni. Przyklęknęli w jednej z ławek i tak jak reszta zaczęli modlić się w skupieniu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Solve
Arcymistrz
Dołączył: 01 Gru 2007
Posty: 993
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Skąd: Kraina Zgromadzenia
|
Wysłany: Śro 21:36, 12 Gru 2007 Temat postu: |
|
|
Droga nie byla latwa, szczególnie dla Chrosta. Wchodzimy przez glówne wejście. Zdaję sobie sprawę że to nie codzienny widok kiedy niziolek podtrzymuje wykrwawiającego się czlowieka w świątyni Vereny. Staram się odnaleźć jakiegoś kaplana lub kaplanke, po czym mowie .
Przepraszam, czy móglbyś / aś nam pomóc ? Moj przyjaciel zaraz moze się wykrwawic ... - Nie mamy za dużo pieniędzy ... może popracuję troche w nocy lub na targu ...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|